PPP - wywiad z Anią

Ania ma prawo jazdy i samochód do dyspozycji. Oszczędzałaby wiele czasu korzystając z niego, jednak nie robi tego. Dlaczego?

Ile masz lat?  24
Co studiujesz?  Edukację początkowa i medialną (Wydział Pedagogiczny)
Pracujesz?  jeszcze nie
Od ilu lat masz prawo jazdy?  4
Ile kilometrów przejechałaś?  około 500


Wychowanie komunikacyjne - opowiedz nam coś na ten temat.
W młodszych klasach szkoły podstawowej tradycyjny podział na przedmioty został zastąpiony przez kształcenie zintegrowane. Nie uczymy już dzieci oddzielnie matematyki, oddzielnie polskiego, oddzielnie muzyki, plastyki itd. tylko łączymy wszystkie treści, tak aby przekazać dzieciom bardziej globalną wizję świata. W kształcenie zintegrowane włącza się również wychowanie komunikacyjne. Kwestie zachowania na drodze wplata się w całość programu, aby dziecko w klasach 1-3 możliwie skutecznie przyswoiło tę wiedzę. Niestety program na uczelni jest traktowany trochę po macoszemu, nie jest powiedziane jak dokładnie przekazywać te treści dzieciom.

Jak wyglądają zajęcia z dziećmi?
To oczywiście zależy od nauczyciela. Często oprócz podstaw teoretycznych w klasie, nauczyciele organizują zajęcia "w terenie". Idą z klasą na skrzyżowanie, uczą dzieci przechodzić przez jezdnię, pokazują znaki. Zaczynają od tych, które są koło szkoły. Dzieci opowiadają jakie znaki widziały idąc z domu do szkoły. Rozmawiają o tym. W wielu klasach odbywają się lekcje z policjantem.

Jak dzieci reagują na tematykę zachowania na drodze?
Z reguły dzieci dosyć dużo już wiedzą. Ale i tak jest to dla nich ciekawe, zwłaszcza "warsztaty" w plenerze , np.wycieczka na skrzyżowanie. Zwracamy dzieciom uwagę na to, jak ważne jest noszenie odblasków. Sami staramy się dawać dobry przykład tego jak zachowywać się na drodze i w jej okolicy, od rodziców nie zawsze taki dostają. W Niemczech przy przejściach dla pieszych widziałam ciekawe tabliczki: "Przechodząc na czerwonym świetle miej świadomość, że dajesz zły przykład, przede wszystkim dzieciom".

Gdzie oprócz szkoły dzieci mogą szukać wiedzy o ruchu drogowym?
Tematyka ta jest poruszana na przykład w telewizyjnych programach dla najmłodszych.

Wróćmy do twojej "kariery" za kierownicą. Jak oceniasz swoją wiedzę na temat przepisów i zasad ruchu drogowego?
Ponieważ nie jeżdżę, sporo rzeczy zdążyłam zapomnieć. Miałam elementy wychowania komunikacyjnego na studiach, więc podstaw nie zapominam, ale jak bym się zdecydowała jeździć znowu, to musiałabym sobie przypomnieć trochę przepisów.

Przy obecnych umiejętnościach wybrałabyś się w kilkuset kilometrową trasę, np. na wakacje?
Nie
A do sklepu?
Czasami jeżdżę krótkie dystanse. Ale naprawdę rzadko.

Za którym razem zdałaś egzamin na prawo jazdy?
Za pierwszym.

A jak oceniasz swój poziom po kursie na prawo jazdy? Czy był wystarczający?
Dziś nie jeżdżę, więc coś było nie tak. Na kursie miałam na dachu "L-kę" i chyba czułam się przez to pewniej. Ale tak naprawdę uczysz się jeździć dopiero po egzaminie, samemu.
We Francji młodzi kierowcy mają na samochodach dużą literę A i chyba mogą czuć się przez to trochę pewniej, inni kierowcy zwracają na nich większą uwagę. Znak widać z daleka: czerwone A na białym tle. Na magnesie, aby łatwo było założyć kiedy wsiada się np. do samochodu rodziców i zdjąć, gdy się go oddaje. Ten znak jest obowiązkowy, za jego brak młody kierowca może dostać mandat.

Jak wspominasz początki samodzielnej jazdy? Czego najbardziej się obawiałaś?
Przy zmianie pasów, np. na drodze trzypasmowej nie umiałam określić odległości od samochodów jadących za mną - to jedna z głównych przyczyn, dla których nie jeżdżę. Bałam się też sytuacji bez wyjścia - że np. wjadę na skrzyżowanie i nie będę mogła go opuścić.

Jak często wsiadasz za kierownicę teraz?
Ostatnio dwa miesiące temu.

Dlaczego przestałaś regularnie jeździć?
Bo nie nabyłam pewności do swoich umiejętności. Jeżdzenie nie dawało mi satysfakcji, wiązało się raczej ze stresem. Przejechanie nawet kilku kilometrów dużo mnie kosztowało.

Wiemy, że jeździsz na rowerze, jakiego rodzaju dyskomfort lub niebezpieczeństwo się z tym wiąże?
Staram się unikać dróg publicznych. Nie czuję się na nich bezpiecznie. Ale na Litwie jest jeszcze gorzej - tam kierowcy wyprzedzają rowerzystę praktycznie nie zachowując żadnego odstępu. Często trzeba się ratować ucieczką na pobocze.

Bywasz czasem we Francji. Czy tam ruch drogowy wygląda lepiej?
Tak. Choć różnie jest w różnych regionach. Centrum - jeden wielki korek. Ale respektowana jest zasada zamka błyskawicznego, więc ruch jest bardziej płynny niż u nas. Bretania - dosyć luźno na drogach, spokojniej.

Obserwowałaś ruch na autostradach we Francji?
Tak. Wygląda to nieźle. W Niemczech też mi się podoba - każdy wie, który pas jest dla niego. U nas wolniejsi blokują lewy pas.

A nie przerażają cię prędkości?
Nie. Bo ruch jest płynny i tego się nie czuje. Da się jechać 150 km/h - jest dobra nawierzchnia, kultura kierowców.

Na polskich drogach ginie ponad 5 tysięcy osób rocznie - dlaczego?
Jest bardzo wiele przyczyn, moim zdaniem: stan dróg - Polska to ruletka w porównaniu z Zachodem. Sposób konstruowania dróg, dużo drzew przy jezdni. Kultura jazdy. W Niemczech nie ma problemu ze zmianą pasa, kierowcy sobie pomagają. U nas sporo jest takich, którzy uważają się za najważniejszych.

Rodzaj egoizmu?
Tak.

Przyczyny?
Nie wiem czy to cecha narodowa, czy coś innego. Poza tym mamy niespecjalne warunki klimatyczne: złe drogi, a zimy prawdziwe, ciężko jest to pogodzić.

Słyszałaś o akcji STOP wariatom drogowym? Czym w praktyce ma się przejawiać takie hasło?
Chodzi chyba o to, żeby ludziom uświadomić, że każdy z nas powinien się przyjrzeć temu jak jeździ.

Co z punktu widzenia pedagoga mogłoby pomóc sytuacji na polskich drogach?
Większa konsekwencja w egzekwowaniu przepisów. W tej chwili jest tak, że wymyśla się zabieranie samochodów, a korzysta się z tego rzadko. Miały być publikowane wizerunki pijanych kierowców. To też nie zawsze jest egzekwowane. Po co wprowadzać takie przepisy, jeżeli się tego nie robi? Brakuje konsekwencji w działaniach. A brak konsekwencji, to początek końca w odniesieniu do wychowania.

Pijani kierowcy - jak walczyć z tym problemem?
Ludzie muszą zrozumieć, że prowadząc po alkoholu są potencjalnymi mordercami. Potrzebne są też akcje kierowane do pasażera - nie pozwól usiąść pijanemu za kierownicą.

A gdybyś była premierem... w jaki sposób starałabyś się poprawić przyszłość na drogach?
Nie wiem. To trudne. Mam nadzieję, że będą nowe, lepsze drogi. To może wpłynie na zmniejszenie ilości ofiar. A mentalność - no cóż, czasy są stresujące. Nie wiem czy za parę lat będziemy potrafili ze sobą współegzystować.

Czy jest w takim razie coś wyraźnie pozytywnego związanego z polskimi drogami? Jakiś powód, dla którego człowiek się uśmiecha?
Oj, trudno znaleźć coś naprawdę optymistycznego, hmm…

Masz jakieś rady dla kierowców?
Dla tych co są świeżo po egzaminie - jak najwięcej jeździć. Ja mało jeździłam i teraz jest mi ciężko.

Dziękujemy, życząc więcej otuchy i odwagi!

Do góry