Technika jazdy: błędy młodych

Często słyszymy w mediach scenariusze wypadków typu "z nieznanych przyczyn kierowca zjechał na przeciwny pas ruchu" czy "kierowca stracił panowanie nad pojazdem". Wiele "wypadków-anonimów" ma swoje źródła w złych nawykach i pozornie niegroźnych błędach, które się bagatelizuje. Wielu młodym kierowcom ciocia, babcia i wujek mówią, że jeżdżą dobrze, kiedy w rzeczywistości nie zawsze tak jest. Na drogach jest podobnie jak w fizyce z zasadą zachowania energii - nic nie dzieje się bez przyczyny. Nie tylko pijani czy dwukrotnie przekraczający dozwoloną prędkość winni są powstawania tragedii. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej często popełnianym błędom młodych kierowców, które zazwyczaj przeradzają się w złe nawyki. W tym odcinku skupimy się na:

1. Błędach w operowaniu kierownicą
2. Źle dobieranym torze jazdy w niewidocznych zakrętach
3. Źle zaplanowanych hamowaniach
4. Bagatelizowaniu zasady ograniczonego zaufania

1. Błędy w operowaniu kierownicą

Zalecenia dotyczące operowania kierownicą trochę się między sobą różnią. Jedno założenie jest jednak w nich spójne - kierownica musi być trzymana pewnie i dawać kierowcy PEŁNĄ KONTROLĘ nad kątem skrętu kół w każdej sytuacji. Jednakże na kursach jazdy zazwyczaj zbyt mało uwagi poświęca się temu elementowi i mało który młody kierowca w pełni poprawnie operuje kierownicą. Niewłaściwe trzymanie kierownicy wydaje się wielu kierowcom wygodne i często staje się nawykiem. Niestety starsi kierowcy, którzy podróżują z nowicjuszem zazwyczaj w ogóle nie zwracają uwagi na ten ważny aspekt.

Najczęściej spotykane błędy młodych kierowców w tym zakresie to:

- trzymanie kierownicy jedną ręką

- trzymanie kierownicy w dolnej części (poniżej poziomej średnicy)

- trzymanie kierownicy za inną część niż wieniec (ramię, panel środkowy)

- "przytrzymywanie" kierownicy bez obejmowania jej kciukiem

- i inne przejawy niebezpiecznej pomysłowości

Niestety mało który kierowca bez pomocy z zewnątrz uświadomi sobie, że popełnia błędy. Nawet w przypadku gwałtownego manewru, kiedy z powodu złego operowania kierownicą samochód zachowuje się inaczej niż kierowca by chciał, większość kierowców nie uświadamia sobie, że nie jest wzorem do naśladowania w kwestii operowania kierownicą.

Należy pamiętać, że warunkiem sprawnego operowania kierownicą jest prawidłowa pozycja za nią. W skrócie: plecy powinny przylegać do oparcia, a ręce na kierownicy powinny być lekko ugięte w łokciach.

Precyzyjny (na tyle, na ile może być precyzyjna porada w internecie) opis techniki operowania kierownicą prezentuje na swojej stronie instruktor bezpiecznej jazdy Piotr Wróblewski:

2. Źle dobierany tor jazdy w niewidocznych zakrętach

Teoria jest dosyć prosta - należy trzymać się prawej strony jezdni. Jednak na wąskich szosach często jeździmy środkiem. Winne temu są stan nawierzchni (zazwyczaj na środku jest najlepsza), piach i inne zabrudzenia w okolicach pobocza. Czasami jedziemy środkiem w pełni świadomie, nawet kiedy nawierzchnia jest w bardzo dobrym stanie. Daje to, przynajmniej teoretycznie (statystycznie) większe szanse ominięcia zwierzyny, która wtargnie na drogę z lasu (nie wiemy zazwyczaj z której strony wybiegnie). Wiedząc też ilu rowerzystów pozbawionych jest oświetlenia, jedziemy często nocą środkiem drogi, aby ich omijanie nie było zbyt gwałtowne. Sytuacja wydaje się być pod kontrolą, dopóki jedziemy prostym odcinkiem, ewentualnie na zakrętach, które są dobrze widoczne i mamy pewność, że nie będziemy żadnego pojazdu na nich mijali. Problem polega na tym, że wielu młodych kierowców przenosi przyzwyczajenia do jazdy środkiem jezdni także na niewidoczne zakręty. Jeśli chodzi o reakcje pasażerów - jest podobnie jak z błędami w operowaniu kierownicą - ścinanie przez kierowców lewych, niewidocznych zakrętów nie budzi u pasażerów niepokoju. A powinno. Wypadki podczas takich manewrów tłumaczą podstawowe zasady fizyki - kiedy kierowca ścina lewy zakręt i nagle zauważy pojazd jadący z naprzeciwka - przybliża się do prawej krawędzi jezdni (wraca na swój pas). Do tej pory jest "nieźle" - przyczepność jest, samochód pod kontrolą. Problem polega na tym, że zazwyczaj zakręt się jeszcze nie kończy i trzeba "dokręcić" w lewo, aby nie wyjechać z drogi. I ten właśnie manewr wymaga ostrego skrętu (o małym promieniu), a więc i wymaga znacznie większej przyczepności. A tej czasami brakuje i dochodzi do tragedii.

W skrócie - ścinanie lewych zakrętów redukuje bezpieczną prędkość - bo przykładowy zakręt, z którego wypadniemy (o ile nie zderzymy się czołowo) po ścinaniu go i próbie powrotu na prawidłowy tor przy 60 km/h może się okazać w pełni "wykonalny" np. przy 80 km/h, pod warunkiem, że jedziemy prawidłowym torem (czyli swoim pasem, przy prawej krawędzi jezdni).

Wniosek: NIE TNIJ LEWYCH ZAKRĘTÓW i zwracaj na to uwagę kierowcy, który cię wiezie.

3. Źle zaplanowane hamowania

Często spotykanym błędem wśród młodych kierowców jest zbyt późne hamowanie. Należy pamiętać, że kierowca przed nami może podczas hamowania gwałtownie zwiększyć siłę nacisku na pedał hamulca, o czym nie poinformują nas jego światła STOP (funkcja sterowania intensywnością świateł STOP jest dopiero implementowana i homologowana w najnowszych modelach samochodów). Jeśli jest możliwość, warto przez szyby auta przed nami obserwować to, co dzieje się przed nim. Warto hamować odpowiednio wcześnie również ze względu na kierowców jadących za nami - jeśli zobaczymy w lusterku, że kierowca się "zagapił", zostaje nam zazwyczaj trochę miejsca przed nami, aby załagodzić skutki zderzenia lub uniknąć go. Ważnym aspektem jest także nawierzchnia - przy drogach nie stoją sędziowie z przygotowanymi żółtymi flagami i za współpracę naszych kół z drogą odpowiadamy sami. Jeśli umożliwia to sytuacja (nie ma za nami żadnego pojazdu) warto pierwszą fazę hamowania wykonać gwałtowniej, aby przyczepność nas nie zaskoczyła. Jest to szczególnie ważne w warunkach jesienno-zimowych.

4.Bagatelizowanie zasady ograniczonego zaufania

Prawda jest bardzo smutna, ale niestety, mimo podkreślania jej wagi na kursach jazdy, a także w mediach, wielu kierowców docenia ją dopiero w... szpitalu :(

Wśród młodych "driverów" bardzo wielu absolutnie nie zwraca uwagi na drogi podporządkowane. Podobnie ma się rzecz, kiedy przejeżdżają na zielonym świetle przez skrzyżowania. Jeśli ktoś z naszych bliskich tak postępuje - spróbujmy mu wytłumaczyć jak niewiele kosztuje rzut okiem, a jednocześnie jak jest ważny. U młodych bardzo szybko błędy stają się złymi nawykami i bardzo trudno się wtedy ich pozbyć.

 

Nie bądźmy obojętni na błędy młodych kierowców - w wielu kwestiach są bardzo oporni, jednak poprawne trzymanie kierownicy, prawidłowe pokonywanie zakrętów, hamowanie czy zachowanie szczególnej ostrożności nie kosztuje ich dużo. Delikatne zwrócenie im uwagi może się w przyszłości okazać ocaleniem im (i komuś innemu) życia.


Do góry